3 punkty zostały w Poznaniu

II liga
IMG_0576 (Kopiowanie)

Niestety nie udał się Wiślakom wyjazd do Poznania. Podopieczni Ryszarda Wieczorka, przegrali z liderem tabeli II ligi 1:3. Bramkę dla puławskiej ekipy w 66 minucie zdobył Niklas Zulciak.

 

Przez pierwszych 25 minut Wiślacy kompletnie odstawali od swoich przeciwników z Warty Poznań. Konstruowali akcje i mieli swoje szanse na zdobycie bramek. W 12 minucie uderzenie Poznańskiego wyłapał bramkarz Warty, minutę później w taki sam sposób poradził sobie ze strzałem Meskhii. W 20 minucie do świetnie wyłożonej piłki dopadł Smektała, ale jego uderzenie zostało zablokowane przez jednego z obrońców. 4 minuty później po centrze z rzutu rożnego piłkę głową uderzał Piotr Żemło, ale futbolówka poszybowała nad bramką. Niestety 25 minucie to gospodarze objęli prowadzenie, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, piłka dociera do Przemysława Kity, a ten głową kieruje ją do bramki. Po straconej bramce Wiślacy nieco “siedli”, a piłkarze z Poznania szukali swoich okazji do zdobycia drugiej bramki. Nic takiego się jednak nie wydarzyło. Niestety w 45 minucie za kompletnie nie potrzebne dyskusje z sędzią, najpierw żółtą, a potem drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę, otrzymał Iraklii Meskhia i całą drugą połowę Wiślacy musieli grać w osłabieniu.

 

Na drugą połowę Wiślacy wyszli mocno zmotywowani i ponownie mimo, że grali w dziesiątkę nie odstawali piłkarsko od rywala. Raz po raz, uruchamiał się Niklas Zulciak, ale bramkarz Warty nie dawał się pokonać. Po okresie dobrej gry po raz kolejny przyszła jedna sytuacja po której gospodarze mogli prowadzić 0:2. W 59 minucie uderzenie Szynki broni Madejski, przy dobitce Kity jest bezradny, ale sędzia odgwizduje pozycję spaloną. 7 minut później grający w “10” Wiślacy doprowadzają do remisu. Piłka po strzale Roberta Hirsza, odbiła się od bramkarza gospodarzy, dopadł do niej Niklas Zulciak i na tablicy wyników zrobiło się 1:1. Po tej bramce puławscy piłkarze dostali trochę “tlenu”. W 69 minucie strzela Hirsz, ale bramkarz Warty pewnie broni, a 75 Smektała uderza głową, ale piłka szybuje nad bramką. W 78 minucie gospodarze obejmują prowadzenie. Po interwencji bramkarza Wisły, piłka dociera do Bartosza Kieliba, a ten głową kieruje ją do bramki. Wiślacy chcąc odrobić stratę rzucili się do ataku, odsłaniając nieco obronę i 3 minuty później Łukasz Spławski trafia na 3:1 dla Warty jest niestety po meczu.

 

Warta Poznań – Wisła Puławy 3:1 (1:0)

 

Bramki: Kita (’25), Kieliba (’78), Spławski (’82) – Zulciak (’66).

 

Wisła: Madejski – Sulkowski(81′ Pożak), Żemło, Poznański, Sedlewski (46’Murawski), Szymankiewicz (88’Żelisko), Maksymiuk, Zulciak, Meskhia, Smektała (81’Darmochwał), Hirsz.

 

Warta: Lis – Wypych, Kieliba, Dejewski, Jasiński, Marciniak, Szynka (81’Przybyła), Żmijewski (67’Chopcia), Cierpka (87’Kalupa), Fiedosewicz (72’Spławski), Kita.

 

Żółte kartki: Żmijewski, Dejewski – Żemło, Meskhia, Sulkowski, Poznański.

 

Czerwona kartka: Meskhia (Wisła, 45 min, za drugą żółtą).

«
»