3 ważne punkty na zakończenie roku

II liga
IMG_0996 (Kopiowanie)

W ostatnim w tym roku meczu Wisła Puławy pokonała Rozwój Katowice 1:0. Jedyną bramkę z rzutu karnego zdobył Jakub Smektała w 25 minucie spotkania.

 

Wiślacy bardzo mocno rozpoczęli mecz. Już w 2 minucie silne uderzenie Niklasa Zulciaka z problemami wyłapał bramkarz Rozwoju. Później w przeciągu 7 minut Wiślacy wywalczyli 2 rzuty rożne, ale żadnego nie udało się zamienić na bramkę. W 11 minucie doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji, bramkarz Rozwoju Bartosz Soliński wybijał piłkę z pola karnego, ta trafiła w nabiegającego Roberta Hirsza i wpadł do bramki. Sędzia gola nie uznał, bo jego zdaniem Hirsz dotknął piłki ręką. Wiślacy grali sporo w ataku pozycyjnym, próbując budować akcje od własnej bramki. W 20 minucie swoją szansę mieli piłkarze Rozwoju, ale przed polem karnym dobrze interweniował Sebastian Madejski. W 24 minucie w polu karnym drużyny z Katowic bez piłki został sfaulowany Dawid Pożak i sędzia Sebastian Krasny bez żadnych wątpliwości pokazał na “wapno”. Do piłki podszedł Jakub Smektała, który pewnym strzał pokonał Bartosza Solińskiego. Od tego momentu Wiślacy uspokoili grę i szanowali piłkę. W 37 swoich sił próbował Dawid Pożak, wpadł w pole karne Rozwoju ale jego strzał został zablokowany, a wynik spotkania do przerwy nie uległ zmianie.

 

II połowę obi ekipy zaczęły odważnie. Najpierw Płonka uderzał głową ale piłką poszybowała nad bramkę, chwilę później strzał Smektały przeleciał nad poprzeczką. W 56 minucie po raz kolejny uderzał Smektała, ale jego uderzenie z ostrego kąta obronił Soliński. W 52 minucie zakotłowało się pod bramką Wisły, ale nie było z tego tytułu żadnych konsekwencji. Mimo, że piłkarze Rozwoju reklamowali zagranie ręką jednego z Wiślaków. Goście w drugiej połowie przejęli nieco inicjatywę, ale Wiślacka obrona robiła swoje i Sebastian Madejski dobrze spisywał się między słupkami. w 66 minucie swoją szansę na bramkę miał kapitan zespołu Tomasz Sedlewski, ale jego strzał obronił Soliński. Trzeba podkreślić, że przez całe spotkanie bardzo ładny doping prowadzili puławscy kibice. W 78 minucie na boisku pojawił się ten na którego w Puławach czekano bardzo długo. Po kilkumiesięcznym rozbracie z piłką Dawida Pożaka zastąpił Sylwester Patejuk. Ekipa Rozwoju do samego końca próbowała zmienić losy spotkania, ale Wiślacy pokazali charakter i ostatecznie zakończyło się ono zwycięstwem Wisły 1:0.

 

Wisła Puławy – Rozwój Katowice 1:0 (1:0)
Bramka: Smektała (24-z karnego).

 

Wisła: Madejski – Sedlewski, Żemło, Murawski, Sulkowski (59 Poznański), Litwniuk, Popiołek, Smektała (83 Brzeski), Pożak (79 Patejuk), Zulciak, Hirsz (68 Ploj).

 

Rozwój: Soliński, Łączek, Czekaj, Szeliga, Płonka, Tabiś (46. Kamiński), Jaroszek, Kowalski (67 Paszek) Barwiński (88 Kunka), Mońka, Żak.

 

Żółte kartki: Murawski, Żemło (Wisła).

 

Widzów: 612.

«
»