Blamaż przy Hauke-Bosaka

II liga
blekitni-banner

W fatalnych nastrojach opuszczali stadion przy Hauke-Bosaka kibice po meczu z Błękitnymi Stargard. Po bardzo słabym meczu Wisła uległa gościom 1:3.

 
Pierwsze dwadzieścia minut to wiele niedokładności w grze obydwu zespołów. Po tym okresie dobrą okazję miał Kacper Szymankiewicz, który otrzymał prostopadłe podanie od Meskhii ale nie zdołał zmienić toru lotu piłki. Chwilę później kuriozalny błąd popełnił Tomek Sedlewski, który bez ataku rywala nie trafił w piłkę. Tę przejął Skórecki i strzelił nie do obrony. Kilkanaście minut później było 0:2. Uderzał na bramkę Pustelnik, tor lotu zmienił Sulkowski i ta zatrzepotała w siatce. Wiślacy wolno reagowali na wydarzenia boiskowe, byli spóźnieni i nie tworzyli sytuacji pod bramką rywala.

 
W drugiej połowie nieco ożywienia wniosło wejście Niklasa Zulciaka, który w sześćdziesiątej trzeciej minucie trafił w poprzeczkę. Kilkanaście minut później kontra gości dała im trzecią bramkę autorstwa Gracjana Jarocha. Wiślaków stać było tylko na honorowe trafienie. Z dystansu ładnym strzałem w długi róg popisał się Zulciak. Za tydzień w Boguchwale zagramy ze Stalą Stalowa Wola.

 
WISŁA PUŁAWY 1:3 (0:2) BŁĘKITNI STARGARD

 
Bramki: Zulciak 88 – Skórecki 23, Pustelnik 36, Jaroch 73

 
Wisła: Madejski – Poznański, Pielach, Sulkowski, Sedlewski, Maksymiuk, Szymankiewicz (68 Żelisko), Kobiałka (46 Zulciak), Meskhia (30 Smektała), Zmorzyński, Ploj (56 Patejuk)

 

 

fot. Marcin Szeląg

«
»