Porażka w meczu na śniegu

II liga
taki banner

Drugiej z rzędu porażki w meczu kontrolnym doznał zespół Bohdana Bławackiego. Po minimalnej porażce z Górnikiem Łęczna dziś wiślacy ulegli Puszczy Niepołomice 1:2.

 

 

Spotkanie rozegrane zostało w Mielcu, gdzie na obozie przebywa pierwszoligowiec. Niestety tuż przed meczem doszło do załamania pogody i gra była prowadzona w bardzo trudnych warunkach na mocno zaśnieżonym boisku, co znacząco utrudniało poczynania obydwu zespołów.

 

Wiślacy zaczęli bardzo odważnie. Już w piątej minucie doskonałe dogranie Piotra Zmorzyńskiego na gola powinien zamienić Tomek Sedlewski, ale będąc tuż przed bramką strzelił zbyt lekko i wprost w bramkarza. Cztery minuty później błąd Zmorzyńskiego rozpoczął pierwszą groźną akcję Puszczy, którą w zamieszaniu pod bramką Sebastiana Madejskiego na gola zamienił Krzysztof Drzazga. W kolejnych minutach pierwszoligowcy mieli szansę na podwyższenie wyniku, ale nie udało się zakończyć strzałem składnej akcji nominalnych gospodarzy. W odpowiedzi ponownie ładnie skrzydłem ruszył Zmorzyński, wyłożył piłkę na dziesiąty metr, a tam w niemalże idealnej sytuacji nieznacznie pomylił się Sylwester Patejuk. Chwilę później akcji nie zdążył zamknąć Sedlewski. Gdy wydawało się, że do przerwy bramki już nie padną solową akcją popisał się Dawid Nowak i przy biernej postawie obrony pokonał Madejskiego.

 
W drugiej połowie stroną dominującą byli wiślacy. W pięćdziesiątej minucie Puszczę przed stratą gola uratowała poprzeczka. Dwukrotnie zdecydowania w polu karnym rywala zabrakło Krystianowi Kusalowi, a w siedemdziesiątej minucie pędzący przez kilkadziesiąt metrów Jakub Smektała przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem rywala. Puszcza odpowiedziała dwoma kontrami zakończonymi celnymi strzałami, z którymi poradził sobie Madejski. W siedemdziesiątej trzeciej minucie sytuacyjnym strzałem bramkę kontaktową zdobył Smektała. Swoją okazję miał także Robert Hirsz, ale pomylił się nieznacznie. Groźnie pod bramką Wisły było jeszcze po stałym fragmencie gry, ale szczęśliwie interweniowali obrońcy. Ostatecznie po wyrównanym meczu okazaliśmy się słabsi o jedną bramkę od wyżej notowanego rywala.

 

Kolejne spotkanie rozegramy w sobotę 10 lutego. W Siedlcach zmierzymy się z trzecioligową Victorią Sulejówek.

 

PUSZCZA NIEPOŁOMICE 2:1 (2:0) WISŁA PUŁAWY

 

Bramki: Drzazga 9, Nowak 43 – Smektała 73

 

Wisła: Madejski – Pielach (46 Sulkowski), Murawski, Poznański (46 Żemło), Maksymiuk (60 Szczotka), Litwiniuk (46 Kobiałka), Popiołek (60 Szymankiewicz), Patejuk (46 Hirsz), Zmorzyński (60 Kusal), Sedlewski (60 Smektała), Ploj (60 Meskhia)

«
»