Porażka w Bełchatowie

II liga
belchatow

Bez punktów z Bełchatowa powrócili piłkarze pierwszego zespołu. Tym samym skomplikowaliśmy sobie i tak już bardzo trudną sytuację dotyczącą utrzymania ligowego bytu, a najbliższy mecz z Radomiakiem uchodzi za spotkanie “o życie”.

 

W pierwszej połowie meczu z GKS-em można śmiało stwierdzić, że byliśmy lepszym zespołem. Stworzyliśmy sobie dwie bardzo dobre sytuacje. Najpierw w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Sylwester Patejuk, ale po jego strzale piłkę na linii bramkowej zatrzymał Grolik. W końcówce pierwszej połowy z dziesięciu metrów uderzał Piotr Zmorzyński, ale trafił wprost w bramkarza. Wcześniej po strzale głową Mateusza Pielacha piłkę ręką zatrzymał Emil Thiakane, ale gwizdek arbitra milczał.

 

Druga połowa rozpoczęła się od ładnej akcji wiślaków. Kobiałka zagrał w uliczkę do Zmorzyńskiego, a ten ostatni został zatrzymany przez bramkarza rywali. W odpowiedzi z kontrą wyszli gospodarze i już pierwszy strzał na bramkę dał im prowadzenie. Dośrodkowanie z prawej strony celnym strzałem zakończył Dawid Flaszka. Od tego momentu gospodarze grali na dużym luzie nie pozwalając Wiśle na stworzenie groźnej sytuacji. Sami w pozornie niegroźnej sytuacji zdobyli drugą bramkę, a na listę strzelców ponownie wpisał się Flaszka. W końcówce kontrę wykorzystał Szczepan Kogut ustalając wynik meczu.

GKS Bełchatów 3:0 (0:0) Wisła Puławy

Bramki: Flaszka 56, 84, Kogut 90

Wisła: Madejski – Sedlewski, Żemło, Pielach, Sulkowski (73 Popiołek), Zmorzyński, Kobiałka, Litwiniuk, Szymankiewicz (90 Brzeski), Patejuk (83 Smektała), Hirsz (76 Ploj)

«
»