Remis po ciężkiej walce

II liga
IMG_9539 (Kopiowanie)

Poprzeczka, słupek i 4 interwencje bramkarza Olimpii uratowały zespól gości od utraty bramki i nie dały możliwości aby 3 punkty zostały w Puławach.

 

Wiślacy od początku spotkania grali skoncentrowani i nie dawali zbyt wielu szans swoim rywalom. W środku pomocy dwoił się i troił Kacper Szymankiewicz, a Irakli Meskhia umiejętnie się zastawiał prowokując rywala do niesportowych zachowań. Co chwilę Wiślacy atakowali bramkę Olimpii, ale między słupkami swoje zadania wykonywał Kacper Tułowiecki. W 17 minucie obronił uderzenie Roberta Hirsza, a w 23 strzał Jakuba Smektały. W 35 minucie doszło to bardzo niebezpiecznej sytuacji. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, w polu karnym Olimpii Jakub Poznański został kopnięty w głowę, ale sytuacją nie spotkała się z żadną reakcją arbitra. Ostatecznie okazało się, że uraz był na tyle poważny, że Kuba musiał zejść z boiska mimo tego, że starał się walczyć do końca.

 

Druga połowa to popisowe występy bramkarzy obu drużyn i zdecydowana walka Wiślaków o zdobycie bramki. W 57 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę głową uderza Piotrek Żemło, ale trafia w poprzeczkę, dobitkę blokują obrońcy Olimpii. W 68 minucie piłkę z dystansu uderzał Szymankiewicz, ale ta minęła bramkę Tułowieckiego. W 85 minucie minucie idealną sytuację miał Robert Hirsz, zrobił wszystko co tylko mógł ale bramkarz Olimpii skutecznie interweniował. Dwie minuty później po uderzeniu Hirsza obija tylko słupek bramki gości. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 0:0, a jak podkreśli na konferencji prasowej trener Wisły Ryszard Wieczorek było to najlepsze spotkanie jakie Wiślacy rozegrali pod jego wodzą. Organizacja gry, powrót do obrony i stwarzanie okazji bramkowych stało na bardzo wysokim poziomie, zabrakło tylko wykończenia, ale nad tym drużyna na pewno będzie pracować przed kolejnym meczem.

 

Wisła Puławy – Olimpia Elbląg 0:0

 

Wisła: Madejski – Sedlewski, Żemło, Poznański (40’Murawski), Sulkowski, Smektała, Szymankiewicz, Meskhia (64’Ploj), Zuciak, Pożak (76’Darmochwał), Hirsz.

 

Olimpia: Tułowiecki – Lewandowski, Wenger, Kołosow (46’Stępień), Szuprytowski, Lisiecki (59’Kurbiel), Ressel, Szmydt, Bojas (89’Wieliczko), Rozumowski (58’Kop-Ostrowski), Danowski.

 

Żółte kartki: Szymankiewicz – Szmydt, Rozumowski.

 

Sędziował: Mirosław Górecki (Katowice)

«
»