Remis z Wiślanami

III LIGA
banner wislanie

Dobry początek nie zawsze oznacza dobry koniec. Tak było w niedzielne popołudnie przy Hauke-Bosaka 1. Pomimo tego, że już w 10. minucie bramkę po ładnej akcji zdobył Szymon Stanisławski, a pięć minut później futbolówka po strzale Dawida Brzeskiego i rykoszecie trafiła do siatki, wiślacy zdołali zdobyć zaledwie jeden punkt.

 

Puławianie rozegrali jedno ze słabszych spotkań w tym sezonie. Dominował chaos, brak było odpowiedniego poziomu agresji oraz spokoju w wyprowadzaniu piłki. Stąd brały się błędy, z których dwa wykorzystali goście z Jaśkowic. Jeszcze w pierwszej połowie sprzed pola karnego huknął Dariusz Żaba, a w końcówce remis gościom uratował Bartosz Czarnecki. Cieniem na całe zawody położyło się zachowanie arbitrów, którzy w pięćdziesiątej minucie nie opanowali ogromnego zamieszania na boisku. W efekcie boisko z czerwonymi kartkami opuścili Maciej Bębenek z zespołu gości i Arkadiusz Maksymiuk z Wisły. Kartka dla tego ostatniego była pokazana niesłusznie, bo Maksymiuk nie brał udziału w zamieszaniu, a kartonik obejrzał tylko za to, że został uderzony przez przeciwnika.

 

W sobotę zagramy w Radzyniu Podlaskim z Orlętami.

 

WISŁA PUŁAWY 2:2 (2:1) WIŚLANIE JAŚKOWICE

 

Bramki: Stanisławski 10, Brzeski 15 – Żaba 28, Czarnecki 84

 

Wisła: Socha – Król, Poznański, Pielach, Litwiniuk, Maksymiuk, Popiołek (46 Sulkowski), Brzeski (64 Kusal), Puton, Zmorzyński (83 Barański), Stanisławski

«
»