Twierdza Głogów zdobyta

I Liga
IMG_9819 (Kopiowanie)

Komplet punktów przywożą wiślacy do domu z wyjazdowego meczu z Chrobrym Głogów. Tym samym wyrównali oni rachunki za jesienną porażkę przed własną publicznością.

 

Sobota w Głogowie od samego rana straszyła pogodą i istniały uzasadnione podejrzenia, że mecz może zostać rozegrany w deszczu i silnie wiejącym wietrze. Ostatecznie piłkarze obu drużyn musieli zmagać się tylko z silnymi podmuchami wiatru.

 

Pierwsza odsłona spotkania miała bardzo wyrównany charakter, zarówno wiślacy jak i gospodarze mieli swoje szanse. Najlepsza dla Wisły miała miejsce w 32 minucie kiedy to po dośrodkowaniu Kolehmainena nie popisał się bramkarza Chrobrego i od utraty gola swój zespół musieli ratować obrońcy wybijając piłkę z linii bramkowej. Poza tym było dużo gry w środku pola, która kosztowała zawodników sporo energii ale nie znalazło to odzwierciedlenia w zdobytych bramkach.

 

Jak się ostatecznie okazało, druga połowa meczu w Głogowie miała z nawiązką zrekompensować brak emocji w pierwszej odsłonie. Pierwsza poważna okazja po stronie Wiślaków pojawiła się w 68 minucie. W sytuacji sam na sam z bramkarzem Chrobrego znalazł się Toni Kolehmainen, ale minimalnie przegrał ten pojedynek i skończyło się rzutem rożnym. Kilka minut później wyszła stara piłkarska prawda, że nie wykorzystane sytuacje się mszczą. W 73 minucie uśpioną głogowską publiczności ożywił Łukasz Szczepaniak, który dobił piłkę odbitą od słupka po strzale Mateusza Mahaja.

 

Taki obrót sprawy ewidentnie rozdrażnił wiślaków, którzy wrzucili trzeci bieg i rzadko opuszczali połowę rywala. Żółtą lampkę w obozie Chrobrego zapalił Mateusz Pielach, który w 80 minucie uderzył piłkę głową, a ta trafiła w słupek. 7 minut później było już 1:1. Świetnym strzałem bezpośrednio z rzutu wolnego popisał się Sylwester Patejuk i bramkarza Chrobrego nie miał nic do powiedzenia. To nie było ostatnie słowo Pateja tego wieczoru. W 92 minucie zdecydował się on na strzał piłka pomknęła w kierunku bramki i odprowadzona wzrokiem przez obrońców oraz głogowskiego bramkarza trafiła w okienko. 60 sekund później swoją szansę na bramkę miał jeszcze Konrad Nowak, ale piłka po jego uderzeniu trafiła tylko w słupek.

 

Wisła Puławy – Chrobry Głogów 2:1

Patejuk 87, 90+2 – Szczepaniak 73.

 

Skład:

Witan – Sedlewski Żemło, Pielach, Litwniuk, Maksymiuk, Kolehmainen (69′ Nowak), Szczotka, Smektała, Patejuk, Idzik(69′ Popiołek)

 

Żółte kartki: Bonecki, Machaj, Hodowany

 

Widzów: 450

«
»