Bez goli w Kozienicach

III LIGA

Kibice zgromadzeni na stadionie w gościnnych Kozienicach nie obejrzeli goli w niedzielne popołudnie. Podopieczni Jacka Magnuszewskiego zremisowali z Orlętami Radzyń Podlaski 0:0.

 

Goście przyjechali ustawieni bardzo defensywnie z nastawieniem by nie stracić bramki i było to widać od pierwszych minut. Wiślacy rozgrywali piłkę w ataku pozycyjnym i szukali możliwości do jej zdobycia, a tych było co najmniej kilka. W osiemnastej minucie zza pola karnego uderzał Zmorzyński, ale bez efektów. Kilka minut później po dograniu Kacprzyckiego z powietrza uderzył Zuber, ale z linii piłkę wybił golkiper Orląt. Po upływie kolejnych 120 sekund ponownie dogrywał Kacprzycki, a uderzenie Kobiałki odbił przed siebie Nowacki. Bramkarz przyjezdnych spisał się doskonale także w czterdziestej trzeciej minucie, kiedy to końcami palców sparował na rzut rożny ładne uderzenie Skałeckiego. W tej odsłonie Krzysztof Kurek był właściwie bezrobotny.

 

W drugiej połowie obraz gry nie uległ wielkiej zmianie. Wiślacy dążyli do strzelenia bramki, goście ograniczali się do sporadycznych kontr. Najlepszą okazję do objęcia prowadzenia puławianie mieli po upływie ponad godziny gry kiedy z metra do bramki nie trafił Michał Zuber. Przewrotką strzelał też Krystian Żelisko i pomylił się o centymetry. Z kolei inny strzał Zubera zatrzymał się na słupku bramki strzeżonej przez Nowackiego.

 

O kolejne punkty powalczymy w weekend w Świdniku z tamtejszą Avią.

 

WISŁA PUŁAWY 0:0 ORLĘTA RADZYŃ PODLASKI

 

Wisła: Kurek – Barański, Litwinuk, Poznański, Skałecki, Chudyba, Kobiałka, Kacprzycki, Zmorzyński (64 Szczotka), Zuber, Stanisławski (73 Żelisko)

«
»