Porażka na koniec rundy

III LIGA

Bez punktów wracamy z Ostrowca Świętokrzyskiego. Gol Michała Palucha z końcówki spotkania przesądził o wygranej.

Na grząskiej, trudnej murawie pierwsze 45 minut było dość wyrównane. Najlepszą sytuację dla gospodarzy zmarnował Szymon Stanisławski, który nie trafił w piłkę po dograniu z prawej strony pola karnego. Wcześniej popularny Stasio uderzył ponad bramką. Dla wiślaków najlepszą okazję miał Paluchowski, który będąc sam na sam z bramkarzem zbyt lekko uderzył w długi róg. Wcześniej próbował także uderzenia przewrotką, ale bramkarz miejscowych odbił piłkę. W 34. minucie faulowany w polu karnym był Emil Drozdowicz, ale arbiter nie podyktował jedenastki.

Druga połowa to więcej z gry wiślaków. To puławianie prowadzili grę i oddali kilka strzałów na bramkę Lipca. Zablokowany był Kacprzycki, następnie bramkarz złapał strzał Zająca. W 58. minucie Krystian Puton nieznacznie przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 65. minucie w końcu wiślacy dopinają swego. Zagranie za linię obrony i z pierwszej piłki do siatki trafia Kacprzycki. Sędzia odgwizduje pozycję spaloną i była to decyzja co najmniej dyskusyjna. Goście nie odpuszczali i szukali kolejnych szans, ale gospodarze dobrze się bronili. W 87. minucie próba dośrodkowania miejscowych, rykoszet i piłka spada na głowę Michała Palucha, który bardzo szczęśliwie lobuje naszego bramkarza. Był to jedyny celny strzał na naszą bramkę w tym meczu. Niestety, trzy punkty zostały w Ostrowcu.

Na kolejne piłkarskie emocje musimy poczekać do wiosny.

KSZO 1929 OSTROWIEC ŚWIĘTOKRZYSKI 1:0 (0:0) WISŁA PUŁAWY

Bramka: Paluch 87

Wisła: Kołotyło – Kuban, Pielach, Cyfert, Cheba, Kiczuk (46 Zając), Piotrowski, Puton K., Drozdowicz (69 Pigiel), Paluchowski, Kacprzycki (69 Bartosiak)

«
»