Z Lublina bez punktów

III LIGA

Minorowe nastroje po meczu w Lublinie. Pomimo momentów niezłej gry, wiślacy doznali wysokiej porażki z Motorem.

Trenerzy Popławski i Abramczyk dokonali zmiany systemu gry i wprowadzili kilka korekt do przetrzebionego kontuzjami składu w porównaniu do poprzednich spotkań. Już w 3. minucie na listę strzelców powinien wpisać się Krystian Żelisko, ale będąc tuż przed bramkarzem, przeniósł piłkę ponad bramką. W odpowiedzi z bliska główkował Michał Paluch, ale nie trafił w bramkę. W 18. minucie, ładną akcję wiślaków rozprowadził lewą stroną Kacprzycki, dograł w pole karne, a tam, ze stoickim spokojem do siatki trafił Krystian Puton. Po upływie niespełna 120 sekund było już 1:1. Prostopadłe podanie z głębi pola wykorzystał Kunca doprowadzając do remisu. Następnie dwukrotnie do głosu doszła Wisła. Najpierw końcami palców Olszewski zbił piłkę na rzut rożny po strzale Putona z rzutu wolnego, a następnie zabrakło zdecydowania Konradowi Szczotce tuż przed golkiperem miejscowych. W końcówce pierwszej połowy Motor zdobył drugiego gola za sprawą Palucha, który trafił do siatki z ostrego kąta.

Druga połowa zaczęła się ponownie od żywszej gry wiślaków. Najpierw Olszewski odbił szczęśliwie piłkę po strzale Żeliski, a potem Motor od utraty gola uratował słupek po strzale Stanisławskiego. Końcówka należała już jednak do gospodarzy. Najpierw z bliska akcję sfinalizował Paluch, a następnie w kuriozalnych okolicznościach gola zdobył Kumoch po dograniu Darmochwała. Wcześniej faul sygnalizował Rafał Kiczuk.

MOTOR LUBLIN 4:1 (2:1) WISŁA PUŁAWY

Bramki: Kunca 19, Paluch 41, 71, Kumoch 88 – Puton 18

Wisła: Socha – Zmorzyński (89 Barański), Kiczuk, Rogala, Wolanin, Kobiałka (32 Szczotka), Puton, Zuber, Kacprzycki, Żelisko (75 Chudyba), Stanisławski (66 Wojczuk).

«
»